Boży czas dla Polski, jeżeli tylko chcesz możesz być jego częścią!

Kiedy wraz z żoną w 2008 roku przylecieliśmy do Polski z misją utworzenia Kościołów Ulicznych i Marszów dla Jezusa pamiętam z jaką siłą zderzyliśmy się z murem oporu, który wtedy wydawał się nam nie do zdobycia. Jednak zamykane nam przed nosem drzwi i nieprzychylność, czasami wręcz wrogość ze strony wielu nie zatrzymały Bożego planu. Często w tym okresie w naszym kierunku padały słowa: „nie uda się, nie da rady, nie możliwe, nie w tym kraju, nigdy w życiu, zapomnij, wszędzie tylko nie tu” itd. Jest to nie pierwszy i zapewne nie ostatni raz kiedy to Bóg udowadnia człowiekowi, że dla niego nie ma rzeczy niemożliwych, że z człowiekiem który chce, może i przenosi góry. Z Bogiem niemożliwe zawsze staje się możliwe. Teraz z perspektywy czasu widząc namacalne owoce naszej pracy mogę się tylko uśmiechać obserwując z zapartym tchem tego co nasz Pan robi w Polsce. Kościoły uliczne i Marsze dla Jezusa powstają jak grzyby po deszczu. Bóg błogosławi tą służbę wywyższając swoje imię na ulicach i w parkach naszych miast. Wtedy trzymaliśmy się tylko nadziei, że nawet najmniejsza iskra ma w sobie potencjał i moc aby rozniecić potężny ogień. Nie było łatwo, ale Bóg nigdy nam nie powiedział, że będzie łatwo wręcz przeciwnie, jeżeli pragniemy wielkich rzeczy nie może być łatwo. W swoim Słowie Bóg obiecuję, że na koniec dnia będzie warto. Bóg zawsze ma rację, jest i było warto. Każda dusza która przez te ostatnie lata usłyszała o Jezusie Chrystusie i przyjęła Go do swojego życia i serca dzięki tym inicjatywom to jak szlachetne kamienie dodane do Królestwa Bożego. Za to Jemu Chwała i Cześć.

Minęło kilka lat, teraz jest inaczej, troszeczkę łatwiej:-) Widząc żniwo z jeszcze większą determinacją siejemy, wypełnieni nadzieją, że to co się rozpoczęło w Polsce to jest dopiero początek a nie koniec. Rezultat ostateczny jednak zależeć będzie od nas wszystkich. Ten czas, to jest czas dla Polski, jednostki nie są w stanie same ponieść Bożego przebudzenia, do tego potrzebni są wszyscy. Każdy jest na wagę złota, każdy ma coś do spełnienia, zrobienia. Razem zajdziemy dalej, wzniesiemy się wyżej, zdobędziemy dla naszego Boga więcej. Pytanie jest czy tylko tego chcemy? Czy ty tego chcesz?

Dzisiaj mamy przychylność i otwartość wielu liderów w Polsce, z nimi i z Bogiem przyprowadzimy Ewangelię jak najdalej się da. Mam nadzieję, że i wy do nas dołączycie. Ileś lat temu kiedy przechodziłem trudny czas frustracji nie widząc na około siebie liderów angażujących się w Boże dzieła Bóg przypomniał mi o pewnej prawdzie o której wtedy zapomniałem: „Koncentruj się na tych którzy chcą i w nich inwestuj, nie koncentruj się na tych którzy nie chcą, z nimi tylko stracisz czas i będziesz chodził w kółko” W Kandzie jest takie przysłowie, „Możesz przyprowadzić konia do wodopoju ale nie możesz zmusić go do picia wody. Jeżeli on sam nie zacznie pić to po prostu zdechnie” Wierze, że wy chcecie, że macie takie samo pragnienie jak ja, aby Polska była zmieniona, aby ludzie żyli z Bogiem i aby imię Jezusa było wywyższone w każdej dziedzinie życia polaków.

Budujmy wspólnie na fundamentach które już mamy. Na przyjaźniach, znajomościach i kontaktach, które są wokół nas. Już nie gdzieś tam lokalnie, co też jest bardzo potrzebne ale teraz również razem, dużo szerzej i na większą skalę. Połączeni w jednym celu z Bogiem jesteśmy w stanie dosłownie zmienić oblicze ziemi, tej ziemi, naszej Polskiej ziemi. Kwestią jest nie czy możesz bo z Bogiem każdy może, tylko czy ty osobiście chcesz i czy poświęcisz swój czas, swoją osobę i swoje możliwości aby przyprowadzić naszego Pana Jezusa Chrystusa do każdego domu w tym jakże drogim nam kraju. „Jeden mógłby ścigać tysiąc, a dwóch mogłoby zmusić do ucieczki dziesięć tysięcy” Powtórzonego Prawa 32-30. Bóg zawsze błogosławi jedność.

Po tych kilku latach, po ciężkiej orce szlak został przetarty, zbieramy wielkie plony. Na każdym kroku widzimy jak otwarty jest czas dla Ewangelii w Polsce. Czas jedyny w swoim rodzaju, bezprecedensowy. Niebo stoi otworem i czeka na tych którzy rzucą się z wiarą i zadeklarują „Boże daj nam ten kraj, zbaw Polskę, dotknij ludzi, złam kajdany i prosimy Ciebie, pozwól nam być tego częścią”

Historia uczy nas, że tego rodzaju otwarcia są ograniczone czasem, nie pozwólmy aby dla naszej ojczyzny ten czas się skończył. Teraz to my podejmujemy w naszych sercach decyzję, jak nasza przyszłość i przyszłość naszych rodaków będzie wyglądała dalej.

Dzisiaj chciałbym w imieniu swoim i w imieniu tych dla Których Jezus Chrystus jest najważniejszy w pokorze serca i z nadzieją zaprosić was wszystkich do największego żniwa w historii tego kraju. Stańcie się częścią, sercem i duchem tego swoistego, jedynego w swoim rodzaju Bożego „Pospolitego Ruszenia” aby poruszyć Polskę dla Jezusa Chrystusa. Rok 2015 będzie bardzo kluczowym rokiem do tego czego pragnie Bóg. Myślimy o zorganizowaniu Tygodnia Jezusa w Warszawie, Festiwalu Radości i Ogólnopolskiego Festiwalu Muzyki Chrześcijańskiej w Warszawie. Są plany aby Marsz dla Jezusa i Kościół Uliczny zadomowił się już na dobre w każdym większym mieście w Polsce. Stań się tego częścią, wypełnij razem z nami całą Polskę Bożą Ewangelią.

W trakcie organizowania różnych wydarzeń w roku 2014 w Polsce miałem w Warszawie pewne spotkanie z kilkoma liderami kościołów ze Śląska. Poproszono mnie wtedy abym przy następnych inicjatywach włączył ich wszystkich do tego co będzie się działo w najbliższych latach. Korzystam z tej okazji i zapraszam do tych inicjatyw nie tylko tych mężów Bożych ale każdego z was. Stańmy wszyscy razem w Duchu jak jeden mąż, jak jeden obosieczny miecz w rękach Bożych. Zostańmy narzędziem przebudzenia w Polsce, co jest tylko możliwe w Jego jedności i z Jego pomocą.

Jako wierzący w Jezusa Chrystusa mamy tylko dwie opcje. Pierwsza to stać z boku i obserwować co się dzieje naokoło nas, ale musimy przy tym pamiętać, że ten płot na którym wybieramy siedzieć należy do diabła. Druga opcja to rzucić się w wir Bożego poruszenia i zbierać razem z Nim plon na dzisiaj i na wieczność. Tego wam z całego serca życzę.

Inicjatywy typu Marsze dla Jezusa, Kościoły Uliczne, Festiwale, Koncerty pod gołym niebem i inne różnego rodzaju ewangelizację są swoistymi manifestacjami wiary proklamujące, że my Chrześcijanie jesteśmy, żyjemy i że się nie wstydzimy tego który zmarł za nas publicznie na krzyżu. Prawda jest taka, że nie mamy się ani niczego ani nikogo wstydzić!

Właśnie to w jego imieniu, które jest imieniem ponad każde imię, w imieniu Jezusa Chrystusa zapraszam do tych niesamowitych inicjatyw was wszystkich.”

Artur Pawłowski