Przez Poznań przeszedł Marsz dla Jezusa Czytaj więcej: http://www.gloswielkopolski.pl/artykul/3605649,przez-poznan-przeszedl-marsz-dla-jezusa-zdjecia,id,t.html

Głos Wielkopolski
Protestanci, prawosławni i katolicy stanęli obok siebie na placu Mickiewicza, by wziąć udział w Marszu dla Jezusa. Inicjatywa ta pierwszy raz zawitała do Poznania. Uczestnicy przeszli na plac Wolności, gdzie zaplanowano koncerty i inne atrakcje trwające do godziny 22.

Pierwszy Marsz dla Jezusa przeszedł dzisiaj ulicami Poznania. Kilkaset osób wyruszyło z Placu Mickiewicza na Plac Wolności między innymi przez ulice św. Marcina i Ratajczaka. – To jest marsz radości, w którym chcemy pokazać, że z Bogiem także można się bawić. Bóg nie tylko za nas zmarł, lecz także zmartwychwstał i z tego trzeba się cieszyć – tłumaczył Artur Pawłowski, organizator marszu. – Jezus jest naszym Panem i dla Niego tu jesteśmy. Takie marsze to bardzo dobry pomysł. A duża liczba młodych osób pokazuje, że ludzie w Polsce są wierzący – mówiła Barbara Zimniewicz. Marsz rozpoczął się od przecięcia biało-czerwonej wstęgi. Następnie kilkuset uczestników ubranych w specjalne koszulki i z transparentami przeszło na Plac Wolności. W trakcie marszu nie zabrakło także śpiewów i baloników. Do udziału zachęcani byli zarówno katolicy, jak i przedstawiciele innych wyznań. – Idea jest taka, byśmy skupili się na tym co nas łączy, a nie dzieli – wyjaśniał Artur Pawłowski. I dodawał: – To jest piękne, że każdy niezależnie od przekonań religijnych, politycznych czy koloru skóry może przyjść i podpisać się pod ideą rodziny czy przestrzegania wartości moralnych. Udział w marszu wzięły również osoby spoza Poznania. – Jezus zajmuje ważne miejsce w moim życiu. Przyjechałam tutaj do koleżanki i zdecydowałyśmy się razem uczestniczyć w tym wydarzeniu – tłumaczyła Dorota Kulesza, która przybyła z Warszawy. Idea Marszu dla Jezusa przybyła do Polski z Kanady. – Tam organizowałem podobne marsze – opowiadał Artur Pawłowski. W Polsce po raz pierwszy takie wydarzenie miało miejsce w 2011 roku w Warszawie. Co roku marsz w stolicy przyciąga coraz większą liczbę uczestników. – Chciałbym, by marsz zagościł także na stałe w Poznaniu i innych dużych miastach w Polsce – mówił Artur Pawłowski.

http://www.gloswielkopolski.pl/artykul/3605649